Zupełnym przypadkiem trafiłam kilka tygodni temu na portalu OLX na szafkę nocną idealną do przeróbki na dziecięcą kuchnię - dolna półka otwierała się zupełnie jak piekarnik :) A że mebel znajdował się w sąsiednim mieście i był dostępny w bardzo atrakcyjnej cenie 35 zł, pomyślałam kilka dni i kupiłam :) Nie mam własnych dzieci, ale mam niespełna 2-letnią chrześnicę, która bardzo lubi zabawę w gotowanie. Ja natomiast uwielbiam nadawać przedmiotom nowe życie, więc zmobilizowałam siły i z pomocą męża i teścia szafka przeszła metamorfozę :) Wzorem była dla mnie kuchenka z Lawendowego Kredensu: klik!
Zapraszam do obejrzenia zdjęć (na koniec zdjęcie szafki przed przemianą i próba podsumowania kosztów całego przedsięwzięcia).
A tak wyglądała szafka pierwotnie:
Niestety, nie notowałam cen wszystkich materiałów potrzebnych do przerobienia mebla, ale postaram się podać chociaż orientacyjne koszty:
- szafka z OLX: 35zł
- czarna okleina: 3,50zł
- gałki meblowe ok 2,50zł/szt, czyli razem 10zł
- uchwyt do otwierania "piekarnika": 8zł
- podkładki pod kubki jako palniki: 5zł za zestaw
- wsporniki ok. 4zł za szt, czyli razem ok. 8zł
- płyta drewniana na plecy kuchni: 23zł
- półeczka na przyprawy: 10zł
- wieszak i haczyki razem ok. 14zł
- farby, tapety, pędzli, kleju, wkrętów, papieru ściernego nie liczę, bo nie musiałam ich specjalnie kupować - miałam w domu.
RAZEM: ok. 116,50zł plus własny (i męża, i teścia) wkład pracy.
Na zdjęciu widać jeszcze zestaw garnków i kuchennych akcesoriów Duktig z IKEA (razem 43zł) oraz komplet drewnianego jedzonka z Lidla (30zł). Ściereczka, podkładka i rękawica zostały uszyte przeze mnie ze starej koszuli :)
Podsumowując, całość zamknęła się w 190zł.
Dzisiaj Mikołaj dostarczy kuchnię małej Marcie - mam nadzieję, że przypadnie jej do gustu :)
Pozdrawiam mikołajkowo!
















































