Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dziecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dziecka. Pokaż wszystkie posty

13 maja 2016

Komunijne exploding boxy

Maj to miesiąc komunii świętych, a dla scraperki oznacza to więcej pracy :) Z okazji tego pięknego święta powstało na moim biurku kilka prac, dziś chciałabym zaprezentować trzy boxy. W każdym znalazło się miejsce na finansowy podarunek.








6 grudnia 2015

Drewniana kuchnia dziecięca DIY

Zupełnym przypadkiem trafiłam kilka tygodni temu na portalu OLX na szafkę nocną idealną do przeróbki na dziecięcą kuchnię - dolna półka otwierała się zupełnie jak piekarnik :) A że mebel znajdował się w sąsiednim mieście i był dostępny w bardzo atrakcyjnej cenie 35 zł, pomyślałam kilka dni i kupiłam :) Nie mam własnych dzieci, ale mam niespełna 2-letnią chrześnicę, która bardzo lubi zabawę w gotowanie. Ja natomiast uwielbiam nadawać przedmiotom nowe życie, więc zmobilizowałam siły i z pomocą męża i teścia szafka przeszła metamorfozę :) Wzorem była dla mnie kuchenka z Lawendowego Kredensu: klik!

Zapraszam do obejrzenia zdjęć (na koniec zdjęcie szafki przed przemianą i próba podsumowania kosztów całego przedsięwzięcia).












A tak wyglądała szafka pierwotnie:


Niestety, nie notowałam cen wszystkich materiałów potrzebnych do przerobienia mebla, ale postaram się podać chociaż orientacyjne koszty:
- szafka z OLX: 35zł
- czarna okleina: 3,50zł
- gałki meblowe ok 2,50zł/szt, czyli razem 10zł
- uchwyt do otwierania "piekarnika": 8zł
- podkładki pod kubki jako palniki: 5zł za zestaw
- wsporniki ok. 4zł za szt, czyli razem ok. 8zł
- płyta drewniana na plecy kuchni: 23zł
- półeczka na przyprawy: 10zł
- wieszak i haczyki razem ok. 14zł
- farby, tapety, pędzli, kleju, wkrętów, papieru ściernego nie liczę, bo nie musiałam ich specjalnie kupować - miałam w domu.

RAZEM: ok. 116,50zł plus własny (i męża, i teścia) wkład pracy.

Na zdjęciu widać jeszcze zestaw garnków i kuchennych akcesoriów  Duktig z IKEA (razem 43zł) oraz komplet drewnianego jedzonka z Lidla (30zł). Ściereczka, podkładka i rękawica zostały uszyte przeze mnie ze starej koszuli :)

Podsumowując, całość zamknęła się w 190zł.

Dzisiaj Mikołaj dostarczy kuchnię małej Marcie - mam nadzieję, że przypadnie jej do gustu :)

Pozdrawiam mikołajkowo!

5 grudnia 2015

Zestaw dla bliźniaków

Mama Gutka i Franka rzuciła mi całkiem niezłe wyzwanie - poprosiła o uszycie girland, tildowych króliczków i imion dla swoich bliźniaków do ich pokoiku w nowo wybudowanym domu. Kolorystyka - zieleń, szarość, niebieski, granat. Króliki to była pestka - w końcu uszyłam ich już całe mnóstwo i robię to prawie z zamkniętymi oczami ;) (chociaż pojawił się problem - przy przeprowadzce zagubiły mi się wykroje). Girlandy po małym riserczu internetowym wydawały się proste do uszycia. Schody zaczęły się przy literkach - np. jak uszyć literkę A lub R, żeby udało się ją przewlec z lewej na prawą stronę? Co zrobić, żeby U czy G nie zawijały się do środka? Trochę było przeklinania, trochę kombinowania, ale jakoś dałam radę... Idealnie nie jest, ale oceńcie sami :)







8 lipca 2015

Kartka i album na pierwsze urodziny Marty

Witam!

Dzisiejsze prace zostały w rodzinie :) otrzymała je moja chrześnica Marta. Album (z życzeniami w środku) ode mnie i mojego męża (no, wtedy jeszcze narzeczonego - mam spore zaległości w publikacji postów ;) ), a kartkę od moich rodziców. Zapraszam do obejrzenia zdjęć :)




 

2 listopada 2014

Komplet z okazji chrztu świętego

Album i exploding box dla małego Sebastiana na pamiątkę sakramentu chrztu od matki chrzestnej.






Serduszkowa ramka i konik na okładce albumu pochodzą ze sklepu Eko-deco.




 

11 sierpnia 2014

Metkowiec - szmaciana zabawka dla niemowlaka

Gdy kiedyś pierwszy raz natknęłam się w sieci na tego typu zabawki dla maluchów, od razu wiedziałam, że kiedyś na pewno uszyję coś podobnego. Bardzo spodobał mi się ten prosty pomysł - kawałek materiału i przyszyte do niego różnokolorowe metki ze wstążek. Jednak jak to zwykle u mnie bywa - od pomysłu do realizacji daleka droga ;) Gdy urodziła się moja chrześnica Marta, nie było już odwrotu :) Wykorzystałam ścinki polaru, które dostałam do znajomej krawcowej, i resztki kolorowych wstążek, których jakoś nie miałam nigdy serca wyrzucić i lądowały na dnie koszyka z pasmanteryjnymi dodatkami. Dodatkowo do środka włożyłam kawałek szeleszczącej folii (plastikowa torba ze sklepu Orsay jest idealna do tego celu!). Korzystałam z bardzo przejrzystego kursu Michelle: klik!





A tu już zabawka w małych rączkach Martusi :)