Pokazywanie postów oznaczonych etykietą transfer acetonowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą transfer acetonowy. Pokaż wszystkie posty

15 kwietnia 2012

Ślubna kopertówka i coś zamiast kwiatów

Byliśmy wczoraj na ślubie i weselu kolegi z pracy :) Piękna, wzruszająca uroczystość, świetna zabawa w ciekawym miejscu, pyszne jedzenie... Jacku i Olu, jeszcze raz wszystkiego najlepszego!

Na życzenia i finansowy prezent przygotowałam kopertówkę w pastelowych odcieniach zieleni (wg tego kursu: klik!)


Zamiast kwiatów uszyłam dla Młodej Pary komplet poszewek na poduszki. Mam nadzieję, że dobrze im posłużą, np. do określenia, która strona małżeńskiego łoża do kogo należy ;D


Nadruki wykonałam techniką transferu acetonowego (technikę opisywałam w tym poście: klik!). Kolorystyka poduszek całkiem dobrze pasuje do mojej narzuty i patchworkowych poduszek, to chyba znak, że powinnam wykonać jakiś transfer na własne potrzeby ;)

Pozdrawiam serdecznie!

28 stycznia 2012

Meteopakiet

Kilka dni temu Craftypantki zaproponowały bardzo ciekawy projekt pod nazwą Meteopakiet. Chodzi w nim o poddanie warunkom atmosferycznym przez długi czas wybranych przez nas dowolnych materiałów - tkanin, papieru, elementów metalowych etc. To, co uzyskamy, zależy od tego, co w pakiecie umieścimy, dlatego warto poszukać przedmiotów, które mogą zabarwić inne jego składniki. Nasze meteopakiety spędzą na zewnątrz trzy miesiące - rozpakowanie przewidywane jest na koniec kwietnia. 

Pomysł przyjęłam z entuzjazmem i od razu zaczęłam obmyślać, co włożyć do mojej paczki, a dziś zebrałam wszystkie rzeczy, spakowałam w zgrabny pakiet i powiesiłam na balkonie :)
Oto, co wybrałam:
 Są tam różne rodzaje papieru: kartki ze starych książek, papier wizytówkowy, blok techniczny, papier gazetowy (tradycyjny i z kolorowych pism), wycinanki z wykrojników, papierowe serwetki, wytłoczony papier; na części odbiłam stemple kolorowym tuszem (liczę, że ładnie się poprzenikają i zabarwią czysty papier), są też kartki zapisane piórem na atrament - mam nadzieję, że fajnie się rozmaże. Oprócz papieru umieściłam tam bawełniane koronki, serwetkę, szydełkowe kwiatki, taśmę z pomponami, ścinki tkanin (granatowa mocno farbuje!), bandaż, klucz i spinacze (może zardzewieją). Kolor mogą nadać: kawa, 4 torebki różnych herbat, przyprawy (kakao, cynamon, papryka), zapałki (siarka pod wpływem wilgoci puszcza kolor, o czym przekonałam się tutaj). 

Pakiet należy umieścić w jakimś opakowaniu, które pozwoli wilgoci wniknąć do środka - zdecydowałam się owinąć go płótnem, na którym umieściłam nazwę całego przedsięwzięcia (technika to transfer acetonowy - opis tutaj):
Sterta przed samym spakowaniem - na wierzchu położyłam papier, z którego transferowałam nadruk:
A tutaj już zgrabna paczuszka:
Zawisła na balkonie na ramieniu anteny satelitarnej:

Zachęcam do stworzenia swoich meteopakietów - już nie mogę się doczekać końca kwietnia i możliwości zajrzenia do środka :D liczę na jakiś element zaskoczenia ;)

Pozdrawiam serdecznie!

20 listopada 2011

Serce w pudełku

Zgodnie z obietnicą dziś nieświątecznie i multiwyzwaniowo. Praca, którą prezentuję, jest dość nietypowa - zwykle robię wszystko albo na zamówienie, albo na własne potrzeby, a tym razem stworzyłam coś zupełnie niepraktycznego, niepotrzebnego, służącego wyłącznie przyjemności tworzenia :) Zmobilizowały mnie do tego 3 wyzwania, o których później - najpierw zdjęcia:





Zacznę od serca-zawieszki. Wykonałam je z myślą o #16 wyzwaniu na blogu scrapki-wyzwaniowo. Spełnia wszystkie wytyczne: jest niebieskie, ma brokat i element do zawieszenia. Materiał, z którego ma być wykonana zawieszka, nie został narzucony, ja zdecydowałam się na uszycie serca z tkaniny i wypchanie go watą. 

Tkaninę wcześniej ozdobiłam z wykorzystaniem transferu acetonowego. Na drukarce laserowej wydrukowałam znalezioną w sieci grafikę (konkretnie tą: klik!), wycięłam wzór i przykleiłam do tkaniny przy pomocy taśmy malarskiej w taki sposób, aby wydruk dotykał materiału. Następnie wacikiem nasączonym rozpuszczalnikiem acetonowym mocno zwilżyłam papier, aż grafika zaczęła się pojawiać na drugiej stronie papieru. Konieczne jest użycie jakiegoś twardego przedmiotu (u mnie była to stara łyżka) i dociskanie nim papieru do tkaniny, aby wzór lepiej się przeniósł. Później wystarczy odkleić papier, zaczekać, aż tkanina wyschnie i można tak ozdobiony materiał wykorzystać w różny sposób. 
Jeśli mój opis nie jest do końca jasny i czytelny, pod tym linkiem klik! znajduje się instrukcja ze zdjęciami. 
Myślę, że w ten sposób zabawiłam się w małego craft-chemika i mogę zgłosić pracę do wyzwania craftypantek :)

Witrynkę natomiast wykonałam według instrukcji z kursu na blogu Pracowni Wycinanki. Wykorzystałam zwykłe kartonowe pudło, które przerobiłam tak, aby miało bardziej kwadratowy kształt. Okleiłam je papierem ze starej książki (przy okazji przypomniałam sobie o kleju z mąki, który idealnie nadaje się do tego celu), pomalowałam białą farbą akrylową, krawędzie potuszowałam na niebiesko, wypróbowałam przy okazji nowy minizestaw stempli, wykorzystałam skręcone kiedyś z resztek dżinsu róże. W środku znajduje się widoczny na ostatnim zdjęciu haczyk wykonany ze spinacza biurowego - dzięki niemu można co jakiś czas zmieniać zawieszkę w witrynie, można też coś do niej wstawić. 
Autorka tutorialu w Pracowni Wycinanki ogłosiła wyzwanie witrynkowe, na które zgłaszam moją pracę.

Mimo malowania farbą akrylową zachował się piękny zapach papieru z bardzo starej książki. Witrynkę wezmę do pracy i postawię na wolnej półce w regale, mam nadzieję, że koleżanka, z którą dzielę gabinet, nie wyrzuci mnie z nią za drzwi :D